7 najlepszych wokalistek Trance

Na początku ta lista miała być zwyczajnym top10. Jednak przedstawienie tematu w ten sposób oznaczyłoby stworzenie hierarchii wokalistek, a nie przedstawienia grona najlepszych. Szybko okazało się również, że nie ma 10, które spełniałyby moje wymagania, ale jest też ich więcej niż 5. A poza tym z 7 gra Cristiano Ronaldo, więc wszystko układa się w logiczną całość.

Od kiedy mój zwyczajny świat został zakłócony przez trance, staram się go czasem usystematyzować Dlaczego muszę to robić, nie wiem. Może ty wiesz?

Stworzenie takiej listy miało dla mnie różne cele. Najbardziej oczywisty to chęć spisania nazwisk wokalistek, aby o nich nie zapomnieć. Coraz więcej znajomych nieznających gatunku pyta mnie o wskazanie kilku utworów. A najlepsze wyjście to zaprezentować im taką listę. Bo to, czego akurat słucham, nie zawsze jest najbardziej reprezentatywne i nie jest do końca moją definicją muzyki. Tak naprawdę broniłem się sam przed sobą, bo porządkowanie jest moją słabą stroną i ciężko mi wybierać zawsze ulubione z ulubionych. Poczułem jednak misję, bo przecież dla kogoś może to być przydatne. Postanowiłem, włączyłem i zaginąłem.

Po kilku godzinach słuchania wiedziałem, że nie będzie to takie proste. Pojawiło się wiele utworów, o których zapomniałem. Dużo wokalistek, które dopiero poznałem. A kilka z nich składało mi niemoralne propozycje, żeby tylko dostać się na listę. Nie, odmówiłem.

Trudnym wyzywaniem okazały się kryteria. No bo co. Ilość utworów? Staż w gatunku? Wzięcie u uznanych producentów? Czy po prostu głos? Po 3 sekundowej burzy w mózgu postanowiłem, że nie będzie żadnych oficjalnych kryteriów. Chociaż zdradzę jedno. Tak jak w życiu, zawsze najbardziej cenię kobiety nienachalne. Takie, które się nie pchają na afisz, a znają swoją wartość. Nie walczą o względy jednej grupy, a mimo wszystko mają je u wielu. I też takie, które mają szerokie horyzonty, a trance jest tylko jednym z gatunków, w którym udzielają swojego głosu. Te, które udowadniają swój wartsztat także w innych gatunkach. Dlatego nie będzie tu żadnej Emmy Hewiit czy Jes Martin, bo chociaż lubię wiele utworów z nimi, to one właśnie podpadają pod ww kategorię.

Prawdopodobnie, jeśi przyjmujesz muzykę bezrefleksyjnie, to już ci się przestało podobać. Widocznie też w takich kobietach gustujesz na co dzień, a tu już nic nie zmienimy.

Wybacz ten przydługi wstęp, ale musielśmy pozbyć się paru leszczy. Poza tym skoro tu dotarłeś, to wracać się nie opłaca.

Po długich poszukiwaniach, całonocnej selekcji, wróciłem z nagrodą. Dla ciebie. Dzięki niej możesz uchodzić za wykształconego muzyka. Nie ma za co.

1. Moya Brennan.

Może i nie nagrała z nami wiele. Może i nawet nie wie, że ma taką dodatkową publikę. Ale to właśnie Saltwater z Chicane jest uznawany za początek trancu. Przeze mnie. Wokalistka zespołu Clannad, z barwną przeszłością i nie wiem jaką przyszłością. Nie zapomnisz tego głosu nigdy. Słuchając i oglądając, poczujesz morska bryzę. Na dupie. Jeśli masz nie polubić tej muzyki, zacznij i skończ na tym utworze, a możesz mówić, że wiesz, czego nie lubisz.

Najstarsza z dziewięciorga rodzeństwa, a jedną z jej sióstr jest Enya. Czyli wokalistka, z którą utwór zawsze chciał stworzyć Armin, ale ona nie wie, kim on jest.

2. Kate Louis Smith.

See the sun, Liberate czy Crown of Thorns. Movin Backwords. Ale i Goodbye Evelyn, Curious, czy Milion To One. Wokalistka, która pomimo kilku utworów ma swoje stałe miejsce w naszym gatunku. Muza Matt’a Dareya. Współpracuje z nielicznymi. To przypadek wokalistki, która osiągnęła w trance największy sukces mimo, że jest jej bardzo obcy. Z tych powodów utwory z nią rzadko się pojawiają, ale jednak zawsze odnoszą sukces. Tych 3 ostatnich możesz nie znać, bo pochodzą z jej solowej płyty, którą polecam. Aha. Nie radzę zaczynać szukania jej utworów na iTunes czy AppleMusic. Tam możecie wpaść na inną Kate Smith, urodzoną w 1907.

3. Roberta Carter Harrison.

ATB jest muzkiem wybitnym, uznanym a szczególnie w Polsce, bardzo lubianym i szanowanym. Jestem pewien, że bez charakterytycznego głosu Roberty jednak nie odniósłby takiego sukcesu, zwłaszcza za oceanem. Na co dzień wokalistka Wild Strawberries, zespołu, który tworzy z mężem Kenem Harissonem. Ona fizjoterapeutka, on lekarz. Let U go, You’re Not Alone, Hold You. Nie wymagają komentarza.

4. Susana.

Najlepsza z najpopularniejszych. Teoretycznie pierwsza cecha powinna ją wykluczać z tego towarzystwa. Susana jako jedna z nielicznych mimo częstej gościnności w trancowych utworach nie jest pretensjonalna. Ma świetny głos, którego możliwości ewidentnie rozwija. Da się wyczuć, że dla niej najważniejszą wartością jest muzyka, a nie robienie wątpliwego show czy świecenie tyłkiem. Miejsce za idealne odnalezienie się w gatunku.

5. Justine Suissa.

Gdyby były to oskary, to komentarz do werdyktu brzmiałby tak: za wkład w kształtowanie muzyki trance. Choć nie pojawia się w utowrach często, to jednak jej głos jest jednym z najbardziej charakterystycznych. I osiągnęła, to czego wielu innym dobrym wokalistkom się nie udało. Praktycznie każdy jej utwór stał się klasykiem gatunku. Tutaj na pewno sprzyjało jej szczęście, bo przecież nie wszystko zależało od niej. Wyznaję jednak zasadę, że ludzie sukcesu przyciągają ludzi sukcesu, a za tym idzie sporo sukcesu. Czy jakoś tak.

6. Mavie Marcos.

Gdyby jedynym utworem, jaki stworzyła z Andain, było Beautiful Things, miałaby już zagwarantowane miejsce na tej liście. Cała reszta działa dodatkowo na jej korzyść. Szanuję przede wszystkim za to, że po wspomnianym sukcesie nie zaczęła robić chały. Długo trzeba było czekać na kolejne produkcje, ale było warto. I tworzy w takim stylu, jakim chce ona. Od dostosowywania tego dla szerszej publiki są remikserzy.

7. Zoë Johnston.

W 2016 nominowana do Grammy za We’ll we need Above & Beyond. Ciarki przechodzą mi najbardziej, gdy słucham jej na koncercie w Londyńskiej Porchester Hall w akustycznych wersjach z A&B właśnie. I głównie za to, że dzięki niej słuchać trancu zaczęła moja Mama.

+ BONUS

8. Christian Burns.

Bardzo prosił mnie, żeby go tu umieścić. Dostał miejsce dodatkowe, tylko dlatego, że polecił mi dobrą maskarę.

2017-06-29T13:51:00+00:00
%d bloggers like this: