12 powodów, dla których wciąż będziesz oglądał Ekstraklasę.

Kiedyś mogliśmy jechać po niej za całokształt. Za paskudne stadiony, za wyniki w europejskich pucharach, brak pomysłu na rozwój, brak profesjonalizmu w organizacji, no i oczywiście za korupcję. Część z tych argumentów przestała być aktualna, inne takimi pozostały. Tak, jak to bywa z trudnymi rodzicami czy złośliwymi kumplami – narzekamy, zrzędzimy, ale potrzebujemy jej jak powietrza. Jest twoja, a jednocześnie wspólna. Elitarna, choć dla wszystkich dostępna. Postępowa, a jednocześnie przaśna. Ekstraklasa. Oglądasz, śledzisz, sprawdzasz i sam się sobie dziwisz. Już nie musisz. Jesteś normalny. Poniżej podaję 12 powodów, dla których to robisz i nie musisz się tego wstydzić. Hierarchia jest przypadkowa, bo o ile każdy znajdzie w liście kilka dotyczących go punktów, to system wartości u ludzi jest jednak różny. To nie jest lista w stylu „Bo Polacy to są tacy”, w której autor czuje się jakimś nadobywatelem i ekspertem i który już wie, jacy to są wszyscy rodacy, tylko nie on. Nie. Dotyczy ona wszystkich; tych z miasta, i tych ze wsi. Biednych i bogatych. Brzydkich, pięknych i rudych. Enjoy the ride.

  1. Show. Czy uważasz, że misją wszelkich talent show jest odnajdywanie i wspieranie ludzi, którzy mają jakieś niesamowite umiejętności? Bzdura, to tylko ewentualny efekt uboczny. Prawdziwym zadaniem tych programów jest dawanie ludziom okazji do pośmiania się z innych. Do komentowania ich kompromitacji, radości z cudzych porażek i treningu podważania wartości czyjegoś sukcesu. Oczywiście, organizatorzy Ekstraklasy woleliby raczej, aby piłkarze w naszej lidze wzbudzali podziw, a nie śmiech. Ale dopóki $ się zgadza…

  2. Sentyment – jest nasza, polska, po prostu. Oglądanie jej wynika ze zwyczajnego patriotyzmu, z chęci obcowania z czymś lokalnym. Koszula bliższa ciału, nawet, jeśli dziurawa, jak budżet Ruchu.

  3. Piłkarze to jednak celebryci – zawodnicy Ekstraklasy, często pomimo miernych umiejetności, zarabiają o wiele powyżej średniej krajowej. To ligowych średniaków czyni ludźmi zamożnymi, a najlepszych wręcz bogatymi. No, a tacy zawsze budzą ciekawość społeczeństwa.

  4. Sentyment historyczny  – dużo starszym i często naprawdę starym kibicom polska piłka ligowa przypomina młodość. Patrząc przez pryzmat czasów, w jakich przyszło im żyć, futbol rzeczywiście mógł być wtedy jedyną poważną rozrywką. Czasem przyjazd zagranicznych drużyn był jedyną okazją, kiedy widzieli człowieka spoza ZSRR.

  5. Jakość transmisji i obsługi – Nie ma co gadać, przewyższa ona kilkukrotnie jakość rozgrywek. Dlaczego to tak działa, nie wiem. Dla mnie sprawa do Archiwum X.

  6. Gra w niej Legia – o kurwa, ta szmata! – pomyślało teraz 3/4 kibiców Ekstraklasy. Ale tak, wszyscy, kochający ją i nienawidzący (bo obojętnych nigdy nie spotkałem) głównie czekają na mecze z jej udziałem.

  7. Chęć zobaczenia nowych graczy – transfery, nawet te marne i śmieszne, ciągle jednak wzbudzają emocje i zainteresowanie. Czasem wystrzelą u nas jakieś talenty, które za miliony trafiają do mocniejszych lig. Wtedy poczucie kibicowskiej satysfakcji rośnie. Mała dygresja: często ludzie śmieją się, gdy słyszą, że wskaźnikiem najwyższej formy bogactwa państwa jest import większy niż eksport. Cóż, w przypadku klubów piłkarskich widać to gołym okiem.

  8. To najlepsze, co jest w tv – piłkarze może są i drewniani, a wywiady i konferencje nudne jak konferencje Nawałki. Jednak na tle bzdurnych programów, pseudo sensacji w informacjach oraz naprawdę coraz bardziej pojebanych telenowel i paradokumentów, piłkarze to wybitni aktorzy prezentujący iście hamletowską grę.

  9. Przyzwyczajenie zwyczajne – tak, jak czytasz te samą gazetę, jeździsz na wakacje w to same miejsce i pijesz to samo piwo, tak i ją oglądasz od 10 lat. Postęp jakiś jest, to teraz masz przestać?

  10. Chcesz kogoś wkurwić – najczęściej są to osoby, które w tym czasie chciałyby obejrzeć programy z punktu 8.

  11. Wszyscy oglądają – to o czym masz później z nimi gadać?

  12. Oaza wolności – stadiony piłkarskie są często oazą wolności, gdy aparat państwa i władza naciska już zbyt mocno. Też cię to wkurza, ale nie będziesz łaził po stadionach. W geście wsparcia włączasz tv i bierzesz udział w walce o wolny kraj.

O czymś zapomniałem? Chcesz coś dodać. Śmiało. Pamiętaj tylko, że twój punkt już na zawsze pozostanie trzynastym.

2017-11-17T16:51:40+00:00
%d bloggers like this: